fuckpc
Fedelta
Główna Artykuły Represje w świetle prawa

Represje w świetle prawa

 

Wolność słowa nie istnieje. Niektórzy z nas mogą żyć w takim przekonaniu, ale wielu doświadczyło już tego na własnej skórze. Rząd który reklamuje się jako weterani w walce o demokrację i wolności obywatelskie, sam zaczął wprowadzać totalitarne praktyki. W imię dobra publicznego czy też dla ochrony swoich obywateli? Nic podobnego. Wszystkie działania skierowane przeciwko wolności słowa i wyrażaniu swoich opinii są obliczone tylko na to żeby nie przegrać w następnych wyborach. Premier zrobi wszystko żeby utrzymać się przy władzy, co z tego że ktoś tam przy tym ucierpi, że podstawowe wartości demokracji są pomijane, że parę razy poda się nieprawdę. Przecież władza jest ważniejsza od jakiegoś tam państewka nad Wisłą i losu jego mieszkańców.

 

 

..donald ma tole

 

Nieraz tusk pokazywał jak traktować się powinno swoich poddanych. Określenia tego użyłem nieprzypadkowo, ponieważ dla tuska liczyły się zawsze(i zawsze będą się liczyć) tylko i wyłącznie słupki poparcia. Wielokrotnie pokazywał że ma za nic prawo, opinię publiczną czy też głos rozsądku. Nieraz demonstrował swoją arogancję i kłamał dla podtrzymania swojego wizerunku „wodza”. Jednak dzisiaj widzimy już gołym okiem, jak przy pomocy zakłamanych mediów w stylu „gówna wyborczego”(tak, gówna. Za kłamstwa na taką skalę, upiększenia i dyplomatyczne nazwy się nie należą) czy tvn wykreował się na cesarza, ale POlaków. Wszyscy pamiętają jego wypowiedzi z okazji wyborów: o paleniu trawki, czy o kibicowskiej przeszłości. Teraz już gołym okiem widać zakłamanie i populizm, a nawet i hipokryzję.

 

Kronika upadku

 

Wojna z kibicami zaczęła się jak zwykle, od nagonek w mediach. Piszę „media”, bo nie chcę nadużywać już wulgaryzmów jakich należy używać do opisywania takich gadzinówek. A to w gównie wyborczym, a to w gazecie robotniczej, ale zawsze coś w konwencji: kibic=bandyta. Nie będę rozpisywał się o szczegółach tego wszystkiego, poszczególnych artykułach, wydarzeniach, rolach „pożytecznych idiotów” w stylu marcina rybaka czy innych. Na jedną rzecz tutaj wystarczy zwrócić uwagę: kibice to obecnie jedyne(niestety) tak liczne, w miarę zorganizowane i „słyszalne” środowisko w Polsce które nie boi się mówić prawdy. Prawdy o tym co się dzieje w naszym kraju. Tak jak za komuny(podobno tusk był częścią tego zjawiska) tak i dziś stadiony są miejscem gdzie krytyka władzy może być uprawiana, bo trochę trudniej to spacyfikować niż zagłuszyć „medialnie” jakąś tam manifestację opozycji.

 

Niespełnione rządu obietnice, temat zastępczy- kibice

 

I co robi premier? Przy byle powodzie awantury w Pucharze Polski zamyka dwa większe stadiony w kraju. Bezprawnie oczywiście. Bo jak inaczej można nazwać decyzję wojewodów(decyzję tuska, każdy wie co to jest teatr marionetek i czas pisania list wyborczych) o zamknięciu dwóch stadionów na których żadnych ekscesów nie było! Narażenia klubów na straty finansowe, i to wszystko w imię walki o wzrost poparcia, to znaczy o „dobro publiczne” ma się rozumieć. Następnie z powodu rozszerzającego się protestu zamknięte zostają kolejne stadiony, za błahostki. A kulminacją był zakaz przyjmowania kibiców drużyn przyjezdnych dla całego kraju! Od ekstraklasy do okręgówki! Przynajmniej wiadomo czego tusk się boi. Mówienia prawdy o tym do jakiej ruiny doprowadził kraj, i jak dalej bezczelnie kłamie w celu utrzymania władzy. Niedopuszczalne dla niego są wiece , happeningi czy transparenty na których ktoś pisze prawdę o jego poczynaniach.

Stadiony na euro są dalej placami budowy, autostrady są, ale w Niemczech, modernizacji kolei możemy zapomnieć. Kozioł ofiarny- kibice. Bo to przez nas Euro 2012 jest zagrożone. Nie odpalaj racy bo stadiony nie wybudują. Nie wieszaj transparentu bo się drogowiec obrazi i autostrady nie będzie. Warto tutaj przytoczyć artykuł z Rzeczpospolitej, z którego jasno możemy się dowiedzieć że na podstawie raportu Komendy Głównej Policji o bezpieczeństwie na imprezach masowych w 2010 r. Jego wnioski są zaskakujące.

W porównaniu z 2009 r. o 40% spadła liczba chuligańskich wybryków. O blisko 40% mniej było zatrzymań chuliganów. Do sądów trafiło o 56% mniej wniosków w sprawach o wykroczenia popełnione w związku z imprezami masowymi. Na tym nie koniec - zaznacza gazeta. Po meczach piłki nożnej do sądów skierowano 803 wnioski o ukaranie - spadek aż o 62%. Mniej jest też wydawanych zakazów stadionowych. Rząd chce jednak zaostrzenia przepisów dla kiboli. Zdaniem psychologa społecznego, prof. Zbigniewa Nęckiego, liczba medialnych informacji i eksponowanie problemu sprawiają, że zagrożenie pseudokibicami staje się drażliwym problemem. Rzeczywista jego waga jest jednak niewielka.

 

Białoruś, a nie Irlandia

 

No i przy okazji wyszło na jaw co się marzy „słońcu peru”. Uznał się za takiego demokratę, że to on decyduje gdzie demokracja się kończy i zaczyna. Razem z wszystkimi jej przywilejami i obowiązkami. Wolności słowa w naszym pięknym kraju nie ma. I to z dwóch powodów. Jeśli jest możliwe, to zostaje po prostu zagłuszona lub przekłamana przez michnika lub tvn. Jeśli nie, to do akcji wkraczają służby specjalne. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Ta nazwa kojarzy się większości z groźnymi przestępcami, video z ich zatrzymań i z wielkimi funkcjonariuszami w kominiarkach. I tak powinno być. Rządowa agencja powołana do walki z najgroźniejszymi przestępcami, którzy zagrażają bezpieczeństwu państwa i obywateli. Tyle że dla ludzi próbujących wprowadzać w życie idee wolności słowa już tak nie jest. Oni na co dzień widzą do czego zdolny jest tusk w obronie kłamstw o swoim rządzeniu. Więc za każdą próbę mówienia prawdy o tym co się dzieje, nie tylko dzisiaj, ale przez ostanie 20 lat, do domu mogą każdemu wejść o 6 rano antyterroryści z ABW.

Nie tak dawno wspomniani funkcjonariusze obudzili w ten sposób autora strony antykomor.pl, który w zabawny sposób krytykował prezydenta. Zbrodnia wymaga kary, ale nie strzelania z armaty do much. Jeśli ktoś rzeczywiście złamał prawo, to dlaczego zatrzymaniem i zabezpieczeniem dowodów nie zajęła się policja? Bo prawo jest tak skonstruowane, że do zastraszenia wrogów politycznych rządzący mogą zawsze wytaczać ciężkie działa. Na postrach, żeby też inni pamiętali że rząd ma zawsze rację. Oczywiście za zatrzymanie informatyka i poranny rajd służb specjalnych płacimy my, podatnicy. A co tam, donald wydaje przecież nie swoje pieniądze. I co z tego że po tej akcji kilka wysoko postawionych osób wypowiada się że ABW zostało powołane do walki z najgroźniejszymi przestępcami, jak świadkami takich rozgrywek jesteśmy od co najmniej kilku lat. Pisałem już o takich przypadkach w innych artykułach, między innymi o sprawie Wrocławskich nacjonalistów.

 

Represji ciąg dalszy

 

Jak wspomniałem wyżej, ABW jest odpowiednikiem policji politycznej, która działa na zlecenie rządu i niekiedy nawet gadzinówek. Nie będę powtarzał się na temat pozostałych represji, wystarczy przeczytać poprzednie artykuły na ten temat(linki do nich znajdują się na dole). Oczywiście na tym się nie skończyło. W czerwcu 2010 roku miałem podobną pobudkę co opisywany wcześniej autor strony. W trakcie przeszukania zabezpieczono u mnie dyski twarde z komputera stacjonarnego, laptopa, telefony komórkowe, ponad 300 płyt cd i kilkadziesiąt winyli. Za co? Rzekomo są to dowody w śledztwie. O ile jestem w stanie zrozumieć zabranie dysków twardych(chociaż wykonanie kopii danych to w XXI wieku nie jest problemem dla gimnazjalisty, ale dla Agencji widać jest bo tych rzeczy nie odzyskałem po dziś dzień) czy komórek, to nie rozumiem do czego potrzebna była moja kolekcja płyt. A w niej takie rarytasy jak między innymi: Twardzi jak Stal- Hołd dla Narodowych Sił Zbrojnych czy De Press- Myśmy Rebelianci. Dla osób nie znających się na muzyce dodam, że obie płyty upamiętniają żołnierzy walczących z komunistycznym i nazistowskim okupantem w czasie II wojny światowej i po jej zakończeniu. A co je łączy? Bez wątpienia oprócz tematyki łączy je także to że na łamach gówna wyborczego zostały określone jako te co gloryfikują faszyzm! Naprawdę wyszukany powód konfiskaty. Można by powiedzieć że funkcjonariusze nie wiedzieli co zabierają. Ale wtedy trzeba zadać jeszcze kilka pytań, w tym to o umiejętność czytania pominę. Czy Agencja przed takim rajdem robi rozeznanie co ma wziąć z miejsca przeszukania, co będzie celem rewizji? A jeśli nie wie, to czy to jest dostateczny powód aby potem wydawać publiczne pieniądze na biegłych których jedynym zadaniem jest zapoznawanie się z całą historią polskiej i światowej sceny muzycznej?

I przez rok pozostawiono mnie w stanie błogiej nieświadomości, co dalej się stanie z moimi rzeczami i ze mną. Po upływie tego czasu agenci odkryli że jestem groźnym bandytą i że trzeba mnie aresztować. Odwiedzili mnie wobec tego w pracy, i następnego dnia po nocy spędzonej u nich usłyszałem zarzuty. Są tak straszne, że nie będę ich tutaj cytował. Jasno można stwierdzić, że była to demonstracja siły i chęć pokazania co mi mogą jeszcze zrobić. Nieoficjalnie wiem że dostanę jeszcze inne zarzuty, to mi obiecał prowadzący śledztwo. Wobec tego czym były te które teraz dostałem? Otóż były to wystarczające powody, żebym dostał kilka tysięcy złotych poręczenia majątkowego, zakaz opuszczania kraju i dozór policyjny. I wszystko za wydrukowanie dwóch okładek winyli w 2009 roku..

 

Działalność wywrotowa

 

Podczas przesłuchań przewijało się wiele tematów, wspomniane druki były tylko dodatkiem. Okazuje się że „złe” są także niektóre strony internetowe którymi się zajmuję. A nawet niektóre artykuły. O moich znajomych już nie wspomnę. Ale co tu kryć, wolności sowa nie ma więc i takiego amatora który coś tam sobie skrobie w necie można aresztować. I tak nikt się o tym nie dowie. Powiem szczerze że dzięki aresztowaniu autora antykomora, więcej osób zainteresuje się represjami politycznymi w Polsce. A dane zebrane w ten sposób pozwolą mi w przyszłości napisać sprawozdanie z kilku lat trwania tej akcji i z jej kosztów. Bo jeśli ktoś w ABW decyduje się na takie wykorzystanie środków publicznych, to na pewno liczy się z tym że zostanie o to zapytany i rozliczony czy gra była warta świeczki. Czas pokaże, chociaż już teraz wiemy na ten temat wiele.

Na stronie ABW możemy przeczytać, że aby zostać pracownikiem agencji trzeba między innymi szanować państwo i prawo, i być dumnym z tego że jest się Polakiem. Więc skoro trzeba szanować państwo które opiera się na konstytucji to dlaczego jej podstawowe postanowienia są w ten sposób łamane? Jeśli wolność słowa i wypowiedzi poprawia stan demokracji to dlaczego pokazuje się je w pod kątem łamania prawa? A ci co są dumni z bycia Polakami niech pamiętają, że takimi postawami gloryfikują jedynie ostatnie 70 lat z historii Polski- czyli radziecką okupację.

Mati

 

 

Na zakończenie opublikuję jeszcze kilka starszych słów jednego z naszych czytelników, który również jest jednym z represjonowanych. Artykuł ten powinien ukazać się już jakiś czas temu, ale niestety brak czasu zaważył na tym że ukazuje się dopiero teraz. O wszelakich zmianach i nowych wątkach sprawy będziemy informowali na bieżąco, jak zwykle za sprawą publikacji, manifestacji czy utworów muzycznych.

 

Kolejne prześladowania

Wrocławska delegatura ABW rozpoczęła nowe śledztwo przeciwko nacjonalistom. Po zakończeniu postępowania w sprawie plakatów i naklejek, wyodrębniono osobne postępowanie na okoliczność sprzedaży płyt kompaktowych z muzyką nacjonalistyczną. To pierwsze śledztwo rozpoczęte przez wrocławskie ABW w tym roku(RSD 1/2011)

Naciski na świadków

Na jednym z przesłuchań świadek został został zobowiązany przez funkcjonariusza ABW do przekazania „kolegom ze środowiska”, że jak będą odmawiać składania zeznań to zostaną ukarani. Ciekawe metody wpływania na świadków mają oficerowie bezpieki. Przypomnijmy że wcześniej jednemu z wezwanych stwarzano poważne problemy z wpuszczeniem jego pełnomocnika na przesłuchanie, do czego mia prawo. Kolejnemu świadkowi funkcjonariusz z rozżaleniem oznajmił że „wy to albo odmawiacie składania zeznań, albo przychodzicie z adwokatami”, co może oznaczać to stwierdzenie? Chyba to, że teraz nie mogą manipulować zeznaniami i zastraszać podczas przesłuchań, co było ich głównym orężem podczas wcześniejszej sprawy.

Sokole Oko

Ciekawostką jest to że postępowania tego nie prowadzi tym razem mały, gruby i zezowaty agent, którego ojca wyrzucono z policji. Główny tropiciel „nazistów” postanowił ostatnio pochwalić się wynikami swojej „pracy” na łamach gazety „Polska The Times”, w tym celu nielegalnie przekazał dziennikarzowi fragmenty akt sprawy i dane osobowe oskarżonych. Agent „sokole oko” od „Rewolucji bez przywódcy” i gazetki „stormer” kreuje się chyba na ichniego rafała p. Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Gratulacje

Organ powołany do obrony naszej ojczyzny zajmuje się rozklejaniem nalepek i sprzedażą płyt cd. Należy pogratulować szefowi ABW braku kontroli nad podległymi mu pracownikami i marnowania przez nich grubych pieniędzy podatników.

 

Linki do poprzenich materiałow w tym temacie:

Prześladowani Narodowcy cz. 1

Prześladowani Narodowcy cz. 2

 

Polecam również do zapoznania się z artykułami na naszej stronie na temat manifestacji w obronie wolności słowa i przeciwko kłamstwom mediów

zdjęcie w artykule pochodzi z serwisu www.wroclawianie.info

 

 

 

 

 

Jeśli chcesz zacytować lub przedrukować artykuł z serwisu FuckPC to musisz również umieścić działający link do danej treści. Wyjątkiem są media wydawane i zarządzane przez spółkę agora s.a. które potrzebują pisemnej zgody redakcji na wszelakie przedruki, cytaty i przytoczenia całości lub fragmentów tekstu

Strona Główna Artykuły Represje w świetle prawa
AutonomPl

CZ UA SK RU RO HU

ES FR IT SE UK DE

Reklama